Wyzwania Internetu Rzeczy w transformacji cyfrowej
miast – przypadek Placa del Sol

Artykuły eksperckie | 09.01.2019 | Czas czytania: 6 minut

Internet Rzeczy na stałe zagościł w przemyśle. To tutaj efekty jego wykorzystania są najbardziej spektakularne, bo z łatwością przeliczyć je można na pieniądze. Co ciekawe podobne rozwiązania można zastosować zarówno w smart factory, jak i w smart city. Ogromne metropolie generują porównywalne ilości danych, co nawet największe fabryki, niestety znacznie trudniej tutaj uzasadnić konieczność inwestycji w infrastrukturę, która te dane będzie zbierać, przetwarzać i przekształcać w gotowe rozwiązania.

Wciąż największą barierą dla rozwoju smart cities, jest bariera biurokratyczna, nie technologiczna. Zaawansowane technologie mogą być zbawienne dla miast borykających się z problemami nowoczesności, ale to wciąż od ludzi, którzy zarządzają tymi miastami zależy czy będą chcieli wykorzystać je do poprawy warunków życia mieszkańców. Na szczególną uwagę zasługują więc miasta, które takie wysiłki podejmują. I wnioski, które udaje im się z tych prób wyciągnąć. Jednym z liderów w rozwoju smart city jest od lat Barcelona, w której odbywa się konferencja Smart City Expo World Congress (zespół JCommerce miał okazję wziąć udział w ubiegłorocznej edycji). Warto więc pokazać przykład wdrożenia inteligentnych rozwiązań w praktyce na podstawie tego właśnie miasta.

Internet Rzeczy walczy z hałasem

Jednym z problemów, z jakimi spotykają się na co dzień mieszkańcy wielkich miast, jest hałas. Jest to szczególnie uciążliwy problem w centrach, a także w lokalizacjach tłumnie odwiedzanych przez turystów. Przykładem może być Placa del Sol w Barcelonie, którego mieszkańcy przez bardzo długi czas uskarżali się na bardzo wysoki poziom hałasu. Na zlecenie miasta firma Making Sens zamontowała więc sieć sensorów hałasu w różnych miejscach w okolicach placu.

Sensory zostały umieszczone zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz budynków. To pozwoliło na zlokalizowanie miejsc najbardziej narażonych na hałas. Badano także różnice między hałasem na zewnątrz i wewnątrz mieszkań. Udało się także ustalić, w jakich godzinach poziom hałasu jest największy.

Wyniki pomiarów potwierdziły obserwacje mieszkańców Placa del Sol. Analiza wykazała, że przez większość czasu hałas utrzymywał się na poziomie 60 dB, natomiast w krytycznych momentach osiągał nawet 93 dB. Dla porównania bezpieczny jego poziom wynosi około 45 dB.

Poszukujesz doświadczonych specjalistów IT?

 

Strategia rozwiązania problemu

Dzięki współpracy ze specjalistami udało się zbudować strategię walki z hałasem. Jednym z głównych źródeł hałasu, które udało się wskazać, była koncentracja ludzi na Placa del Sol. Pierwszym krokiem była więc szeroka kampania społeczna, która miała na celu uświadomienie mieszkańców o problemie hałasu w mieście, jego źródłach i konsekwencjach.

W rezultacie koncentracja ludzi na Placa del Sol zmniejszyła się, co oczywiście spowodowało zmniejszenie poziomu hałasu. Zwolniona przestrzeń umożliwiła zmianę jej zagospodarowania – zasadzono dodatkowe rośliny, stworzono także plac zabaw. To uczyniło z Placa del Sol miejsce przyjazne mieszkańcom, które nie tylko nadaje się do wieczornych spotkań, ale także dla rodzin chcących tu spędzić czas wolny w ciągu dnia.

W trakcie realizowania kampanii korzystano z narzędzi/metod:

  • Common mapping – mapowanie zależności i wspólnych cech w zbiorach danych. Metoda ta pozwala na odkrywanie korelacji między zjawiskami, które na pierwszy rzut oka nie są możliwe do wychwycenia. 
  • Onboarding application – aplikacja usprawniająca proces obsługi pasażerów; w tym konkretnym przypadku wspierająca onboarding na lotniskach. 
  • Sensing strategy – strategia wdrożenia czujników, które zbierają dane na temat otoczenia (natężenie hałasu, ruchu, temperatura, poziom zanieczyszczeń, obłożenie miejsc parkingowych, itd.), które następnie przesyłają dane do wspólnej bazy danych, na której można wykonywać działania analityczne, takie jak common mapping, czy Big Data Analysis.
  • Sensing guides – dzięki zastosowaniu sensorów typu beacon, które umożliwiają przesyłanie zapisanych na nich danych do urządzeń odbiorczych, które znajdują się w pobliżu, możliwe jest tworzenie interaktywnych przewodników, np: dla turystów czy osób niewidomych. Osoba wyposażona w urządzenie odbiorcze odczytuje dane z beacona, kiedy tylko znajdzie się w jego pobliżu, co ułatwia nawigację w mieście, ale także w muzeach, czy w trakcie zwiedzania zabytków.
  • Open hardware – podobnie jak w przypadku oprogramowania open sourceopen hardware opiera się na koncepcji wolnego dostępu do wiedzy na temat konstrukcji urządzenia i możliwości zastosowania tej wiedzy do tworzenia własnych rozwiązań. 
  • Data dashboard – wizualizacja danych. W przypadku dużego wolumenu danych przetwarzanych przez inteligentne miasta, bardzo ważne jest zaprezentowanie ich w taki sposób, żeby były zrozumiałe zarówno dla decydentów, jak i dla mieszkańców. W tym celu tworzy się dostosowane do odbiorcy tablice informacyjne (także w formie aplikacji, np. na telefon), które prezentują interesujące użytkownika dane. Przykładem mogą być mapy smogowe, mapy drogowe z zaznaczonym natężeniem ruchu czy zwizualizowane wyniki wyborów.

Zaawansowane technologie informacyjne, takie jak Internet Rzeczy, zdecydowanie pomagają lepiej zrozumieć potrzeby i problemy miast i ich mieszkańców. W opisanym przykładzie był to hałas, ale rozwiązania tego typu równie dobrze sprawdzają się w przypadku korków, zanieczyszczenia powietrza, przestępczości, nadmiernego zużycia wody i energii oraz wielu innych. Należy jednak pamiętać, że sam Internet Rzeczy nie rozwiązuje problemów, a jedynie dostarcza niezbędnych informacji, które pozwalają na postawienie diagnozy i znalezienie rozwiązań.

Czasami rozwiązania wydają się być bardzo proste – w przypadku Placa del Sol wystarczyło zmniejszyć koncentrację ludzi. Jednak najczęściej są to złożone problemy, które wymagają wielowymiarowego podejścia i wiedzy, ponieważ każde miasto składa się z sieci naczyń połączonych, które bardzo ciężko poddają się regulacji. Dlatego Internet Rzeczy ma także i drugie oblicze – musi spełniać rolę inteligentnego, ale nie nadmiernego monitoringu, który obserwuje miasto, dając jego mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa i wyłapywać problemy zanim jeszcze staną się dokuczliwe dla całej społeczności.

Autorem wpisu jest

Justyna Mikołajczyk, JCommerce

International Account Manager

Wspiera i doradza europejskim firmom, które poszukują specjalistów IT w modelu outsourcingowym, pomagając tym samym w budowie kompetentnych zespołów programistycznych.

Komentarze

  • Aktualnie brak komentarzy.

Skontaktuj się z nami