powrót
18.04.19
Kategorie: Blog Pasje

Leszek Zieliński – Quality Assurance Leader i Technical Solution Manager w JCommerce jest kojarzony nie tylko jako specjalista w swojej dziedzinie, ale też jako znawca gier RPG i planszówek. Czym rzeczywiście interesuje się Leszek i jakie aktywności towarzyszą jego pasji? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w dzisiejszym wpisie.  

Nie lubię planszówek

Większość ludzi uważa, że jestem fanem gier planszowych, i że gry planszowe i RPG to jest to samo. Kiedyś faktycznie grałem w planszówki, ale teraz nie mam na to czasu. Minusem planszówek jest to, że każda gra ma inne zasady, z którymi trzeba się zapoznać. To wszystko trwa. Natomiast jeżeli ktoś mi pokaże jakąś prostą szybką grę, to zawsze chętnie zagram do towarzystwa – opowiada Leszek.

Głównie gram w gry bitewne i gry RPG. Robię to od 1999 roku. Skąd to się wzięło? Leszek zaczynał od czytania serii artykułów o zapomnianych krainach, czyli cyklu opowiadań Eda Greenwooda. Jest to gigantyczny świat fantasy, który został zaadaptowany na poczet pierwszej gry RPG, czyli Dungeons & Dragons (światowy fenomen). Jest to gra polegająca na tym, że mając kilku przyjaciół, kartki papieru, figurki i kostki wcielamy się w rolę bohaterów, którzy przeżywają pewną przygodę. Jest też oczywiście rola mistrza gry, który moderuje rozgrywkę. Wszystko odbywa się w sferze językowej i w sferze wyobraźni.

Czy widzieliście Stranger Things? Tam w pierwszym odcinku główni bohaterowie grali właśnie w Dungeon and Dragons. Jest to gra, gdzie jedna osoba koordynuje rozgrywkę i prowadzi ją według własnego scenariusza i zasad gry, a gracze, współdziałając, próbują osiągnąć cele fabularne. Tak naprawdę tworzymy wspólną opowieść przy użyciu zasad i wyobraźni.

Dlaczego Leszek lubi gry RPG? Wspomina, że w dużej mierze chodzi o aspekt towarzyski. Dzięki nim mogę się spotkać z przyjaciółmi, z którymi rozmawiamy wspólnie spędzamy czas i przeżywamy przygodę. Jest to szersze, głębsze i ciekawsze niż po prostu zwykłe wyjście na piwo. Dodatkowo – o czym warto wspomnieć – gry fabularne są grami o drużynie. Gramy po to, żeby coś nam się udało razem. Nie gramy przeciwko sobie. To tak jak drużyna z Władcy Pierścieni – też był jeden zespół, który przeżywał przygodę. Tutaj jest taka sama struktura. Jest to układ drużyna kontra wyzwanie, nie gracz kontra gracz.

To ja go tnę!

W ramach spotkań z przyjaciółmi prowadzimy także kanał na YouTubie, na którym gramy w gry RPG. Mój zespół ludzi, nazywa się To ja go tnę! Dużo działamy lokalnie. Mamy swoją ligę Dungeon and Dragons, czyli organizujemy grę dla innych ludzi. Można do nas przyjść i rozegrać rozgrywki z różnymi mistrzami gry, wtedy kiedy ma się na to czas. Aktualnie do ligi wpisanych jest 70 osób. To gigantyczne osiągnięcie, bo te osoby w końcu zaczęły grać!

Do tego mamy profesjonalne studio, w którym możemy nagrywać różne ciekawe produkcje. Cała ekipa to już jakieś 20 osób. Na kanale pokazujemy jak grać, opowiadamy o świecie danej gry itp. Powstało to po to, żeby przekonać inne osoby do grania w RPG. Niedawno zostaliśmy też oficjalnym partnerem polskich wydań gier fabularnych firmy Rebel, w tym piątej edycji Dungeon and Dragons, która jest moją ulubioną grą. Co do ulubionych systemów,  to zawsze mam sentyment do gry Deadlands – Martwe Ziemie. To western połączony horrorem, do tego z zombie i minerałem upiorytem, który umożliwia powstawanie niesamowitych wynalazków. Kompletny miszmasz!

Kup grę!

Oprócz grupy To ja go tnę! i kanału na YouTube Leszek prowadzi też swój własny sklep z grami na katowickim Dąbie. Skąd pomysł na otworzenie sklepu? To wyszło oddolnie. Kiedyś grałem w grę Veto. To taka karcianka o Wiśniowieckich, Radziwiłłach itd. Tam były karty kolekcjonerskie, które zbierałem. Miałem ich pełno, a nie miałem co z nimi robić, więc otworzyłem taki mały sklepik internetowy. Karty kolekcjonerskie mają swoją wartość, więc zadziałało! Potem przeniosłem wszystkie te rzeczy do sklepu stacjonarnego i razem z kolegami zaczęliśmy działać na szerszą skalę.

Gry nie tylko dla dorosłych

Leszkowi nie udało się wygrać w konkursie JPasje, chociaż plany miał obiecujące. Za wygraną chciał organizować imprezy dla dzieci tak, żeby od najmłodszych lat pokazywać im, że gry i fantastyka to nie tylko siedzenie przed telewizorem lub komputerem, ale też spotkanie z kolegami i społeczna forma spędzania wolnego czasu.

Są gry RPG skierowane typowo dla dzieci. Na przykład My Little Pony. Tą grę bardzo często kupują ojcowie, którzy sami grają w RPG i chcą to robić razem ze swoimi córkami.

Są też systemy, w których wcielamy się w pieski. Gra się dzieje w średniowieczu, gdzie są pieski-rycerze, którzy szukają skarbu itd. Jednak zanim ruszymy z wydarzeniami dla dzieci minie trochę czasu. Musimy się zarówno dobrze przygotować, jak i wyposażyć w systemy skierowane do najmłodszych.

Czy uważasz, że posiadanie pasji jest ważne?

Uważam, że jeżeli człowiek ma wewnętrzną potrzebę, to powinien ją realizować, natomiast jeżeli jej nie ma, to w żadnym wypadku nie powinien się czuć gorszy. Bardzo ładnie to opisał Dan Harmon – amerykański scenarzysta i producent –  Kiedyś poważni ludzie musieli zarabiać pieniądze, teraz poważni ludzie po godzinach wyłączają komórki, by telefon z pracy im nie przeszkadzał. Pasji się nie należy wstydzić.

Sklep Leszka

YouTube

To ja go tnę

Autor:

Agata Szecówka 18.04.19

Dodaj komentarz