powrót
23.03.21

Czego mogę się spodziewać w pierwszych dniach nowej pracy? Jak będzie wyglądało wdrożenie do projektu? Czy czekają mnie jakieś szkolenia i egzaminy? Te pytania zadaje sobie większość z nas przy zmianie pracy. W zależności od branży czy kultury organizacyjnej firmy proces ten przebiega bardzo różnie. Chcesz dowiedzieć się, jak wygląda proces wdrożenia do projektów naszych klientów? Zapraszamy do lektury!

Pierwszy dzień pracy w JCommerce

Pierwszy dzień pracy w naszej firmie to czas na oficjalne powitanie na pokładzie, poznanie firmy, zespołu, a także systemów, z których na co dzień korzystamy, czy wgłębienie się w ofertę programów benefitowych. W przedpandemicznej rzeczywistości ważnym elementem naszej tradycji było również przyniesienie do biura ciasta powitalnego 😉 Aktualnie cały proces onboardingu przebiega zdalnie, a my, posiłkując się prezentacjami oraz materiałami wideo, staramy się przybliżyć nowym pracownikom kulturę i atmosferę panującą w firmie. Po szkoleniu prowadzonym przez naszego specjalistę ds. HR opiekę nad nowymi członkami zespołu przejmują Team Managerowie.

Jako że jesteśmy firmą outsourcingową, każdorazowo przy zmianie projektu nasi pracownicy przechodzą onboarding u klienta. To czas, aby poznać zespół po stronie klienta i produkty, które wytwarza. Pozwala to poznać ważne kwestie techniczne, związane z metodykami pracy, architekturą i… no właśnie, i tu już kończymy z ogólnikami i przechodzimy do konkretów.

Kultura organizacyjna na pierwszym miejscu

Poznanie kultury organizacyjnej firmy, dla której będziemy pracować jest niezwykle istotne z punktu widzenia nowych członków zespołu. Daje ono możliwość lepszego wpasowania się w zespół projektowy i obowiązujące w nim zasady, a także zrozumienie różnych procedur czy po prostu zwyczajów, które na pozór mogą nam się wydawać nieoczywiste.

U naszego holenderskiego klienta z branży FinTech wdrożenie trwa około miesiąca. Firma daje dużo przestrzeni, aby dobrze poznać produkt, poznać kulturę organizacyjną oraz zespół, a także na spokojnie przejść wszystkie szkolenia e-learningowe. „Bardzo podobało mi się to, że jako tester mogłem przejść szkolenie dla backendowców i dzięki temu dowiedzieć się, co się dzieje pod spodem aplikacji.”- mówi Michał Wilkowski, Senior Test Engineer.

Pierwszy tydzień to czas na poznanie zespołu, firmy oraz produktu. Odbywają się wówczas szkolenia techniczne, produktowe oraz marketingowe, aktualnie wszystkie w formie zdalnej. Przeplatane są one z grami integracyjnymi, które umożliwiają poznanie nowego zespołu. Aby utrwalić wiedzę, każdy dzień szkoleniowy zakończony jest miniquizem na platformie Kahoot.

Pierwszy tydzień onboardingu kończy tzw. product pitch. Grupy wcielają się w role handlowców i przygotowują wystąpienie prezentujące firmę, produkty i architekturę rozwiązań. Wszystko w luźnej, swobodnej atmosferze. 

W kolejnym tygodniu każdemu nowemu członkowi zespołu przydzielany jest buddy, którego zadaniem jest wprowadzenie w zagadnienia projektowe od strony narzędzi i systemów. Następne 3 tygodnie to również czas na self-learning – techniczne szkolenia zakończone egzaminem i certyfikatem.

Egzaminy nie takie straszne

Egzaminy kończące procesu onboardingu to wbrew pozorom dość częsta praktyka. Przykładowo, u jednego z naszych klientów, amerykańskiego producenta oprogramowania, po 3-tygodniowym okresie szkoleń wdrożeniowych odbywa się egzamin obejmujący tematy typowo developerskie, przypominający techniczną rozmowę rekrutacyjną. Do egzaminu można podchodzić kilkukrotnie.

Z kolei nasz inny klient, z branży farmaceutycznej, podczas wdrożenia nowych członków zespołu kładzie duży nacisk na kwestie bezpieczeństwa IT. 2 tygodnie przed startem projektu każdy nowy pracownik otrzymuje sprzęt wraz z instrukcjami dotyczącymi oprogramowania oraz dostępem do skrzynki pocztowej, w której czekają zaproszenia na szkolenia e-learningowe. Dotyczą one przede wszystkim kwestii związanych z bezpieczeństwem danych oraz polityką wewnętrzną firmy. Każde z kilkunastu szkoleń zakończone jest testem. Do testów możemy podchodzić kilkukrotnie, natomiast wymagane jest ich zaliczenie. Zdarza się, że wymogiem otrzymania dostępów do systemów wewnątrzfirmowych jest przesłanie certyfikatu potwierdzającego zdanie określonego testu. „Onboarding bywa męczący, ale jego forma i konieczność zaliczenia wszystkich szkoleń są  w 100% zrozumiałe z perspektywy klienta – dużej korporacji z branży farmaceutycznej. Bardzo mile zaskoczył mnie pełen profesjonalizm po stronie zespołu oraz jakość narzędzi, na których pracujemy” – mówi Maciej Kozłowski, Java Developer.

Poznanie produktu od podszewki

Proces onboardingu u naszego szwajcarskiego klienta z branży Industry 4.0 został zaplanowany ze szwajcarską precyzją. Nasi developerzy podczas 3-tygodniowej wizyty w siedzibie klienta nie tylko zintegrowali się ze swoim międzynarodowym zespołem, ale przede wszystkim poznali od podszewki fabrykę. Mieli okazję zobaczyć każdą z maszyn służących do obróbki blachy, a także nauczyli się je obsługiwać. Podczas drugiego wyjazdu do klienta przeszli kurs operatora maszyny do cięcia metalu. „Szkolenie to bardzo mi się przydało. Na co dzień pracujemy na symulatorach, przez co nie mamy pojęcia, jak coś w rzeczywistości wygląda. Np. symulujemy zamykanie drzwi. A na żywo okazuje się, że drzwi muszą być dociśnięte. Na symulatorze nie jesteśmy w stanie wywołać emergency stop” – mówi Tomek Kosowski, .NET Developer.

Proces wdrożenia to nie tylko początkowe kilka tygodni, w których poznajemy firmę. Ważne jest także dalsze podejście do rozwoju członków zespołu. „Podobało mi się, że szef zespołu przedstawił mi zadanie do wykonania i powiedział, że mam na to tyle czasu, ile chcę, żebym zrobił to sobie na spokojnie. Dawał bardzo dobre wskazówki, gdy czegoś nie wiedziałem. Powoli dostawałem coraz to trudniejsze zadania, początkowo zajmując się wizualną stroną aplikacji. Następnie zacząłem dostawać małe zadania z procesów, które wymagały zrozumienia innych obszarów biznesu i domeny, rozpropagowałem swoją wiedzą na cały projekt. Obecnie jestem w stanie ogarnąć wszystko w tej aplikacji i zrozumieć, co nie działa” – mówi Tomek.

Forma zatrudnienia a onboarding

U zdecydowanej większości klientów nasi ludzie przechodzą dokładnie taki sam proces wdrożenia jak pracownicy zatrudnieni bezpośrednio przez nich. Poznają strukturę firmy, kulturę, wartości etc. Jednak i tu zdarzają się wyjątki. U jednego z naszych klientów, który ma wyjątkowo duże potrzeby rekrutacyjne i nieustannie powiększa swoje zespoły, pracownicy JCommerce włączeni są w  technologiczną część wdrożenia. Nie uczestniczą natomiast w „miękkiej części” onboardingu. Wdrożenie trwa 2 dni, podczas których nasi pracownicy poznają najważniejsze założenia technologiczne firmy czy narzędzia wspierające developerów. Wdrożenie już do konkretnego projektu i jego architektury przeprowadza zespół projektowy, co jest dużym atutem – jest czas na zadawanie pytań i oczywiście poznanie zespołu.

Podsumowanie

Ile firm, tyle podejść do procesu wdrożenia. Jednak można znaleźć wspólny mianownik, którym w przypadku branży IT jest nacisk na rzetelne wdrożenie, zapoznanie z kulturą organizacyjną, a nawet możliwość poznania rozwijanego przez klienta narzędzia od podszewki. Jak widać, nie ma jednego wzorca procesu onboardingu w IT i dlatego tak ważne jest, żeby firma outsourcingowa zapewniła swoim pracownikom maksimum wsparcia już od pierwszych dni pracy. W JCommerce staramy się ułatwić stawianie pierwszych kroków w projektach poprzez zapewnienie wsparcia jednego managera  przez cały czas pracy, a od strony technicznej nasi pracownicy mogą zawsze liczyć na pomoc Technical Solution Managerów.

Autor:

Magda Richta 23.03.21

Dodaj komentarz