powrót
03.07.20

Październik 2019, spotkanie w kuchni:
– A może by tak zbudować na dachu JCommerce pasiekę? – zapytałam.
– Super! Na środę wrzucam spotkanie z Michałem!

Mam to szczęście, że w JCommerce oddolne inicjatywy nie są ignorowane i szybko przechodzimy od słów do czynów. Więc tak to się zaczęło! A że wspomniany Michał Pilch, w JCommerce Senior Tester, to po godzinach zapalony pszczelarz w pasieka_m3 oraz jeden z założycieli Koła Pszczelarzy Miejskich w Katowicach, pomysł nie był tak nierealny, jakby się mogło wydawać. Dzięki niemu od czerwca 2020 na dachu katowickiego oddziału JCommerce mamy własną pasiekę 🙂

Pszczoły w mieście – sezonowa moda?

Choć pierwsze miejskie pasieki powstawały już w latach 80., w ostatnich latach stają się coraz bardziej popularne. Ten pozytywny trend ma niestety smutny kontekst, czyli obserwowany od pewnego czasu proces wymierania pszczół miodnych na świecie. A los tych owadów powinien być dla nas tym bardziej istotny, że jak podobno powiedział Albert Einstein: „Jeśli wyginą pszczoły, ludzkości zostaną jeszcze 4 lata życia”.

Dlaczego pszczoły wymierają? Jest to oczywiście związane z wykorzystaniem w nowoczesnym rolnictwie dużej ilości pestycydów, GMO czy też popularnością upraw monokulturowych, które są dla pszczół szczególnie niekorzystne.

Wszystko to sprawia, że paradoksalnie pszczoły mają znacznie lepsze warunki do życia właśnie w miastach, w których te niekorzystne czynniki nie występują. W samych Katowicach powstało kilkadziesiąt uli, m.in. na dachach NOSPR, basenów miejskich, Wydziału Prawa i Administracji UŚ, biurowców Tiramisu czy też na dachu Katowickiego Centrum Biznesu.

Tylko w ubiegłym roku ze wszystkich pasiek w śródmieściu Katowic udało się pozyskać aż 500 kg miodu. „W Katowicach od trzech lat siejemy łąki, które są schronieniem dla małych zwierząt, a także owadów. Teraz idziemy o krok dalej i zakładamy ule” – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Miód jest jednak tylko ubocznym efektem znacznie ważniejszego procesu, za który odpowiadają pszczoły, czyli zapylania roślin, w tym i tych uprawnych, bez których szybko umarlibyśmy z głodu. Produkcja miejskiego miodu ma więc znacznie większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać.

Czy miejskie pszczoły dają dobry miód?

Miasta zapewniają pszczołom bardzo dobre warunki do życia i nie chodzi tutaj tylko o brak szkodliwej dla nich aktywności rolniczej. W mieście temperatura jest o parę stopni wyższa niż na wsi, a zimy są tu łagodniejsze, co wpływa na wydłużenie okresu kwitnienia roślin nawet o ok. 30% względem terenów wiejskich. A co ze smogiem? Występuje on jedynie zimą, a pszczoły żyją za krótko, żeby zdążyć zmagazynować toksyny. Poza tym mają one niezwykle wrażliwe receptory i bez problemu wyczuwają zanieczyszczenia w nektarze, więc produkowany w mieście miód niczym nie ustępuje temu, wyprodukowanemu przez wiejskie pszczoły.

W takim razie na co zwrócić uwagę podczas wyboru optymalnego miejsca dla pszczół? „Gdy budujemy miejską pasiekę, ważne jest, aby pszczoły miały stały dostęp do pokarmu, którego na szczęście w miastach nie brakuje (Katowice są jednym z najbardziej zielonych miast w Polsce). Miejsce, w którym będą stały ule, powinno być jednak dobrze nasłonecznione i jak najmniej narażone na wizyty osób trzecich” – powiedział nam Michał. Opis ten idealnie pasował do dachu naszego biura na Kościuszki 227. Przypadek? Nie ostatni! Urodzone w tym roku pszczele matki oznaczane są kolorem niebieskim. A teraz zerknijcie na logo JCommerce!

Budujemy pasiekę

Michał z chęcią zgodził się wesprzeć nas w budowie, a także stałej opiece nad JBees. Pod koniec ubiegłego roku zamówiliśmy dwie rodziny pszczele, które po przezimowaniu czekały w pasiece Michała. Przygotowaliśmy pasiekę oraz trochę roślin miododajnych. Ule z rodzinami przeprowadziły się na dach 10 czerwca. Zobaczcie sami:

Bezpieczeństwo pracowników

Już na początku planowania pasieki upewniliśmy się oczywiście, że pszczoły na dachu nie są zagrożeniem dla pracowników. W okresie pożytkowym (kiedy jest dużo nektaru i pyłku) pszczoły spędzają czas na pracy, czyli zbieraniu pyłku i nektaru oraz rozwoju rodziny, nie są więc w ogóle zainteresowane ludźmi. Dodatkowo pszczoły nie żądlą same od siebie, ponieważ nie jest to w ich interesie – po użądleniu pszczoła umiera. Atakuje więc tylko, kiedy czuje zagrożenie. Alarm wzbudzi jedynie ktoś, kto zbliży się bezpośrednio do ula – ale przewagą uli na dachu jest to, że dostęp do nich jest bardzo ograniczony i nikt nieupoważniony się tam nie dostanie.

Kiedy miód?

Last but not least! Kiedy możemy spodziewać się pierwszych słoiczków pysznego miodu? „W pierwszym roku działania JBees nie nastawiamy się na masową produkcję miodu. Będą to dwie młode i łagodne rodziny, które dopiero będą się oswajały z nowym miejscem. A co później? Ilość miodu w poszczególnych sezonach może być radykalnie różna – wszystko zależy od warunków pogodowych i siły rodzin. Przy rewelacyjnym roku może to być łącznie kilkadziesiąt kilogramów miodu” – mówi Michał. Docelowo chcemy, aby miód od naszych JBees stał się ekologicznym gadżetem promocyjnym JCommerce. Znajdziecie go na przyszłych meetupach i konferencjach.

Z miłości do miodu

Autor:

Magda Richta 03.07.20

Dodaj komentarz